piątek, 23 marca 2018

W zestawie zawsze lepiej

      Lubię zestawy i bardzo lubię jak coś do siebie pasuje. Jakby nie było, jak coś jest dopasowane kolorystycznie to na pewno przyciąga wzrok. Podobno diabeł tkwi w szczegółach, a ja uwielbiam dopasowywać do siebie te szczegóły.






piątek, 16 marca 2018

Kufer "Chrześniak"

    Kto tak samo, jak ja lubi kompleksowe rozwiązania? Wielofunkcyjność i wielozadaniowość, a ponad wszystko praktyczność to chyba moje ulubione słowa. Ktoś kiedyś powiedział, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Może jednak to nie do końca prawda, bo produkty typu 3, 4, 5 czy 6 w jednym zawsze robią na nas wrażenie.
    Moja propozycja to prezent, pamiątka i życzenia w jednym. Na dodatek, personalizowany, z możliwością modyfikowania go na własne potrzeby. Może nie tylko zaskoczyć, ale stanie się też pamiątką na lata i pozwoli, żeby i nas zapamiętano. Taki jest właśnie ten szaro-różowy kuferek stworzony specjalnie z okazji Chrztu Świętego.







poniedziałek, 12 marca 2018

2 dni ciepła przewraca w głowie i...w szafie

     Dwa dni ciepełka po długim oczekiwaniu na wiosnę wprawia ludzi w cudowny nastrój. Od razu zrzucają z siebie te wszystkie szare warstwy puchu, wełny czy innego akrylu. To nic, że jeszcze tydzień temu mój termometr za oknem tkwił tak głęboko w niebieskiej strefie, że myślałam, że się popsuł. Nie chcę już warstw, nie chcę kurtek, czapek i butów, do których ubrania potrzebuję obu rąk! I to wszystko razy trzy. Kiedyś kompletnie mi to nie przeszkadzało, ale ten, kto przed wyjściem musi ubrać łącznie trzy osoby wie o czym mówię.
    Aż boję się myśleć, co będzie, jeśli sprawdzą się przepowiednie o powracającej zimie i fali mrozów. Ale się wszyscy ucieszą!!
Póki co cieszmy się przynajmniej myślami o pakowaniu zimowych rzeczy i szykujmy szafy na wiosenne spacery. Np z misiem w torebce....




środa, 28 lutego 2018

Dodatek w marynarskim stylu.

   Dziś coś dla miłośników stylu marynistycznego. To też doskonały dowód na to, że neutralna biała baza daje wiele możliwości w wystroju. Dodatki w konkretnym kolorze lub stylu w parę chwil zmieniają całokształt. Drewniana girlanda w biało-granatowe pasy na naturalnym sznurze od razu kojarzy się z letnim, morskim klimatem. A kiedy się znudzi można schować i wymienić na coś bardziej szalonego. Jeśli nagle najdzie nas ochota na kolor czerwony, wystarczy zmienić zasłonki, poduszki, narzutę czy inne drobne dodatki i nie ma potrzeby od razu robienia remontu.





niedziela, 25 lutego 2018

Kolory przyszłości

      Ostatnio moje dziecko oznajmiło mi, że on chce zmienić swój pokój. Stwierdził, że trzeba przemalować ściany. Myślę sobie: "moja krew"! Pięć lat, a już ziarno kreatywności zasiane- będą z niego ludzie, a jak nie ludzie to na pewno dzielny pomocnik. Na to on, że na dole to on by sobie życzył ściany fioletowe, tak wyżej brązowe, a sufit to w ogóle powinien być czarny.
     I jak tu wytłumaczyć Młodemu, żeby się nie zniechęcił? Z drugiej strony kto powiedział, że ma być tak a nie inaczej? To co teraz obciachowe, za dekadę lub dwie każdy będzie chciał mieć u siebie, płacąc za to miliony monet. Dziś biel na ścianach i szary narożnik, a już niedługo fioletowo-brązowe ściany.
    Nie wychylam i na razie zostaję przy najbliższym mojemu sercu zestawieniu. Biel i szarość póki co wygrywa. W przedpokoju, salonie, kuchni i pokoju dziecięcym.








A jeśli całe imię to za dużo, nie ma sprawy. Litery mają ok 20 cm wysokości, więc solo też wyglądają bardzo fajnie.





środa, 21 lutego 2018

30tki rządzą

      Codziennie jestem pod wrażeniem tego, jak szybko leci czas. Wstaję rano skoro świt, ścielę łózka, ogarniam resztki wieczornego chaosu, a tu już trzeba na nowo rozściełać i przesuwać niewykonane obowiązki na następny dzień. . I coś mi cały czas nie pasuje. Kręcę się cały dzień, bez przerwy coś robię. Dosłownie, ciągle coś robię. Wieczorem niestety wszystko wygląda tak, jakbym nie robiła NIC. Na pewno są osoby, które podzielają mój los. Są też takie, które, mimo znacznie większej liczby obowiązków, można by nazwać mistrzami organizacji. Bo to prawdziwa sztuka. Trzeba szanować swój czas i nie tracić go na pierdoły a można osiągnąć sukces w tym temacie. Ciężko mi ocenić, czy należę do tych, którzy dają radę, tylko brakuje mi czasu czy zupełnie nie ogarniam. Próbuje to napisać od dłuższego czasu, ale nie mogę skończyć, bo ciągle wstaję. A to trzeba kogoś przebrać, a to nakarmić, a to ponosić, a to podać coś, bo spadło.

      I nastał wieczór. Czyli łącznie tych kilka prostych zdań pisałam 10 godzin. Oczywiście wliczam w to jakieś 20 przerw w pracy. I tak to właśnie teraz u mnie wygląda. Lekki chaos. Ale kto da radę jak nie ja?
Mimo braku czasu zawsze będę dążyła, żeby móc pielęgnować swoje hobby. To, co robimy w czasie wolnym nie musi być łatwe, proste i nawet nie zawsze przyjemne. Ważne, żeby w rezultacie odprężało, rozwijało czy dawało satysfakcję. I ja tak mam.