Ile razy ratowały nas przed zgubieniem smoczka już nie zliczę. Jeśli robiłabym kiedyś listę rzeczy niezbędnych w wyprawce dziecięcej, to na pewno byłaby to smycz do smoczka. Za jakiś czas trzeba się będzie ze Smokiem pożegnać, ale póki co służy i wiernie mi pomaga. Młoda ma wpisany w system taki rozmach, że jak już czymś rzuca, to trzeba mocno uważać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smycz do smoczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smycz do smoczka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 marca 2019
środa, 3 października 2018
Ładne przedmioty
Lubię się otaczać ładnymi rzeczami. Niby przedmioty to tylko przedmioty, ale jednak są nieodłączną częścią życia. Z biegiem lat obrastają nas jak mech, i tylko od nas zależy czy będzie to symbioza czy nasz pasożyt odbierze nam radość z życia.
Kiedyś zastanawiałam się nad minimalizmem. Wyobrażałam sobie, że ludzie, którzy mają mało rzeczy są naprawdę szczęśliwi. Jest im lżej i pewnie łatwiej w życiu. Ale czy na pewno? Strasznie przywiązuję się do wielu szpargałów, zwłaszcza jeśli ożywiają ważne wspomnienia.To pierwsza bardzo ważna kategoria dla mnie. Drugą są rzeczy praktyczne, bo wiadomo, ułatwiają nam życie. Jeśli dodatkowo praktyczne jest też ładne to dla mnie wygrywa. Ktoś już kiedyś w pewnym perfekcyjnym programie mówił, że powinniśmy zostawiać tylko rzeczy praktyczne, pamiątkowe i piękne. Ja perfekcyjna nie jestem i pewnie nigdy nie będę, ale uważam, że ta zasada jest super i staram się jej przestrzegać. Zbyt dużo przedmiotów może nas przytłoczyć i obciążyć, ale nigdy nie będę minimalistką- to pewne. Trzeba znaleźć złoty środek. Najważniejsze, żeby czuć się dobrze w swoim otoczeniu, żeby korzystanie z każdego pojedynczego przedmiotu dawało przyjemność. O wiele milej jest pić kawę z pięknego kubka, niż z wyszczerbionej szklanki.
Może właśnie dlatego mam taką potrzebę tworzenia ładnych rzeczy. Takich na co dzień - dla innych i dla siebie. Takich jak organizer z filcu dla mamy Franka i klipsy do smoczków...
Kiedyś zastanawiałam się nad minimalizmem. Wyobrażałam sobie, że ludzie, którzy mają mało rzeczy są naprawdę szczęśliwi. Jest im lżej i pewnie łatwiej w życiu. Ale czy na pewno? Strasznie przywiązuję się do wielu szpargałów, zwłaszcza jeśli ożywiają ważne wspomnienia.To pierwsza bardzo ważna kategoria dla mnie. Drugą są rzeczy praktyczne, bo wiadomo, ułatwiają nam życie. Jeśli dodatkowo praktyczne jest też ładne to dla mnie wygrywa. Ktoś już kiedyś w pewnym perfekcyjnym programie mówił, że powinniśmy zostawiać tylko rzeczy praktyczne, pamiątkowe i piękne. Ja perfekcyjna nie jestem i pewnie nigdy nie będę, ale uważam, że ta zasada jest super i staram się jej przestrzegać. Zbyt dużo przedmiotów może nas przytłoczyć i obciążyć, ale nigdy nie będę minimalistką- to pewne. Trzeba znaleźć złoty środek. Najważniejsze, żeby czuć się dobrze w swoim otoczeniu, żeby korzystanie z każdego pojedynczego przedmiotu dawało przyjemność. O wiele milej jest pić kawę z pięknego kubka, niż z wyszczerbionej szklanki.
Może właśnie dlatego mam taką potrzebę tworzenia ładnych rzeczy. Takich na co dzień - dla innych i dla siebie. Takich jak organizer z filcu dla mamy Franka i klipsy do smoczków...
poniedziałek, 25 czerwca 2018
Jestem szewcem. Dziecięcym.
Kiedyś usłyszałam, że ktoś był szalenie zdolny bo: "sam umiał sobie zrobić buty". Pomyślałam, że faktycznie to może nie być łatwe. Jednocześnie w głowie zapaliła się lampka i jak zwykle natura Zosi Samosi dała o sobie znać. Od razu wiedziałam, że to zadanie dla mnie. Oczywiście, że bez przesady i, że nie będę teraz zajmować się standardowymi butami. Dużo bardziej interesowały mnie niechodki niemowlęce. Jak sama nazwa wskazuje to buciki dla dzieci, które jeszcze nie chodzą i dumnie prezentują je jeżdżąc w wózku. Zazwyczaj są przesłodkie ale też potrafią sporo kosztować. Myśli o małych bucikach pojawiły się już dawno, ale brakowało okazji. Kiedy przystąpiłam do kompletowania stroju do Chrztu córeczki, okazało się, że jest to właśnie idealna okazja. Powstał komplet na ten wyjątkowy dzień: wiązane buciki, opaska i smycz do smoczka.
piątek, 23 marca 2018
W zestawie zawsze lepiej
Lubię zestawy i bardzo lubię jak coś do siebie pasuje. Jakby nie było, jak coś jest dopasowane kolorystycznie to na pewno przyciąga wzrok. Podobno diabeł tkwi w szczegółach, a ja uwielbiam dopasowywać do siebie te szczegóły.
Etykiety:
etui,
filc,
girlanda,
imię,
lisek,
marynarski styl. pokój dziecięcy,
minimoda,
miś,
pióropusz,
pokój dziecięcy,
ręcznie szyte,
smycz do smoczka
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















