Inaczej nie znaczy lepiej, ale na pewno może być ciekawiej. Księga gości w formie szkatułki- czemu nie? Każdy dostaje serducho i na tym serduchu może przekazać miłą wiadomość parze młodej. Uważam, że pomysł jest wart uwagi, choć nie mój. Podpatrzony w Internecie.
Do kompletu Wedding Box na inne Pamiątki.
Przekazywałam razem z osobistymi uściskami i korzystając z okazji jeszcze raz życzę duuużo szczęścia na nowej drodze życia ;-)
wtorek, 24 maja 2016
piątek, 20 maja 2016
Zestaw na roczek
Niezbędnik roczniaczka. Taka zupełnie moja wersja. Praktyczna i zupełnie niepraktyczna jednocześnie. Składa się z aniołka na szczęście, eleganckiej muchy na tą właśnie okazję i oczywiście albumu do zdjęć, aby zamknąć w nim najmilsze wspomnienia z tego dnia. Misio ma przykaz, żeby dzielnie strzec zdjęć Leosia. Echhhh, jak ja lubię to imię. Miałam mieć własnego, osobistego Leona, ale nie wyszło i synek dostał zupełnie inne imię. Co nie znaczy, że gorsze. Podoba mi się bardzo, ale do Leona mam wyjątkowy sentyment.
wtorek, 17 maja 2016
Przegląd albumów II
Napadło mnie, żeby odwiedzić mojego starego bloga, od którego cała internetowa historia się zaczęła i który znajduje się: TU
Oglądam i wprost nie mogę uwierzyć, kiedy widzę niektóre zdjęcia. Pierwsze, co przychodzi do głowy to: skasować, wyrzucić, zamazać. Nie był to szczyt umiejętności manualnych, a zdjęcia też- co tu ukrywać- były "takie se".
Ostatnio usłyszałam na ten temat bardzo mądre słowa i nie ukrywam, że muszę się z nimi zgodzić. Przecież to właśnie te "paskudy", które pokazywałam już w 2011 roku (!!!) świadczą o moim progresie. Są żywym dowodem na to, czego się przez ten czas nauczyłam i jak małymi krokami dreptałam do miejsca, w którym jestem dziś.
I tak trzymać! Nie ma cudów- każdy się kiedyś uczył, a skoro ćwiczenie czyni mistrza, to każdy może nim być ;-)
***
Pora na przegląd albumów. Albumy do zdjęć w formie harmonijki dosłownie nie schodzą z biurka. Często powtarzające się motywy i podobny styl nie przeszkadzają w tym, żeby każdy był inny. Staram się, aby każdy był wyjątkowy, w miar możliwości dopasowany do przyszłego właściciela.
A to ostatnie zdjęcia:
Oglądam i wprost nie mogę uwierzyć, kiedy widzę niektóre zdjęcia. Pierwsze, co przychodzi do głowy to: skasować, wyrzucić, zamazać. Nie był to szczyt umiejętności manualnych, a zdjęcia też- co tu ukrywać- były "takie se".
Ostatnio usłyszałam na ten temat bardzo mądre słowa i nie ukrywam, że muszę się z nimi zgodzić. Przecież to właśnie te "paskudy", które pokazywałam już w 2011 roku (!!!) świadczą o moim progresie. Są żywym dowodem na to, czego się przez ten czas nauczyłam i jak małymi krokami dreptałam do miejsca, w którym jestem dziś.
I tak trzymać! Nie ma cudów- każdy się kiedyś uczył, a skoro ćwiczenie czyni mistrza, to każdy może nim być ;-)
***
Pora na przegląd albumów. Albumy do zdjęć w formie harmonijki dosłownie nie schodzą z biurka. Często powtarzające się motywy i podobny styl nie przeszkadzają w tym, żeby każdy był inny. Staram się, aby każdy był wyjątkowy, w miar możliwości dopasowany do przyszłego właściciela.
A to ostatnie zdjęcia:
poniedziałek, 9 maja 2016
Moc zaangażowania
Lubie tworzyć dla innych rzeczy dedykowane tylko i wyłącznie dla nich. Motywuje mnie fakt, że dostają coś oryginalnego, innego, niż cała reszta masowej produkcji ze sklepów. Prawie każdorazowo moja linia produkcyjna obejmuje jedna sztukę.
Chyba najbardziej cieszy mnie to, że osoby obdarowywane takim personalizowanym prezentem wiedzą, że wymagało to trochę więcej trudu, niż pójście do galerii i ruch kartą płatniczą.
"Hmmm....ktoś się postarał- zależy mu. JESTEM WAŻNY."
Zastanawiam się, co może ucieszyć.
Wymyślam, projektuję, dopasowuję.
Poświęcam czas na realizację.
Nasze zainteresowanie i czas bywają (SĄ!!) cenniejsze od złota.
I niezmiennie cieszy mnie to nawet wtedy, kiedy zostanę poproszona o realizację czyjegoś pomysłu, a osoby obdarowywanej nigdy nie widziałam na oczy.
Chyba najbardziej widoczne jest to w "zadaniach" ślubnych.
Wedding Box, Pamiątka i kartka z życzeniami dla Anity i Rafała:
Chyba najbardziej cieszy mnie to, że osoby obdarowywane takim personalizowanym prezentem wiedzą, że wymagało to trochę więcej trudu, niż pójście do galerii i ruch kartą płatniczą.
"Hmmm....ktoś się postarał- zależy mu. JESTEM WAŻNY."
Zastanawiam się, co może ucieszyć.
Wymyślam, projektuję, dopasowuję.
Poświęcam czas na realizację.
Nasze zainteresowanie i czas bywają (SĄ!!) cenniejsze od złota.
I niezmiennie cieszy mnie to nawet wtedy, kiedy zostanę poproszona o realizację czyjegoś pomysłu, a osoby obdarowywanej nigdy nie widziałam na oczy.
Chyba najbardziej widoczne jest to w "zadaniach" ślubnych.
Wedding Box, Pamiątka i kartka z życzeniami dla Anity i Rafała:
Etykiety:
3D,
chippy look,
decouapege,
decoupage,
harmonijka,
home decor,
imię,
kokardka,
schabby chic,
scrapbooking,
skrzynka,
szkatułka,
ślub,
wedding box,
życzenia
czwartek, 5 maja 2016
Moje baletnice
Dzieciaki mają swoje fascynacje. W przeciwieństwie do chłopców dziewczynki są mniej zainteresowane kamieniami, badylami i stworami z horrorów. Podobno. Która z dziewczynek choć raz w życiu nie męczyła rodziców o strój baletnicy? Koniecznie różowy. Nawet jeśli taka fascynacja trwa krótko, to na pewno prędzej czy później się pojawia. Baletnica jest jak synonim wdzięku i delikatności. I chyba to jest sekret- wzbudzają pozytywne uczucia.
A jak się Wam podobają moje tancereczki?
Udało mi się nawet tak uchwycić światło, jakby naprawdę stały na scenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































