środa, 24 stycznia 2018
piątek, 19 stycznia 2018
Wieszaki z przepełnionej dziecięcej garderoby
O dziecięcej garderobie było już zyliard razy. Te male ubranka to jakiś fenomen i na pewno jacyś zagraniczni naukowcy powinni się tym zająć. Co jest w nich takiego, że na ich widok kobietom miękną serca, łzawią oczy i topnieją portfele? Jak to możliwe, że potrafimy zrezygnować z własnych przyjemności (w tym ubrań) oby tylko pociechy miały tą słodką miętową koszulkę, kurteczkę z naszywkami, czy mini przetarte rurki??
Sama nie jestem wyjątkiem. Często nie mogę się oprzeć, mimo, że obiecałam sobie, że nie zrobię tego ZNOWU.... Pozostawiam to zagadnienie jako otwarte pytanie i dodam tylko jako puentę, że nie zamierzam walczyć z naturą. Opór wobec niej jest bezcelowy.
Sama nie jestem wyjątkiem. Często nie mogę się oprzeć, mimo, że obiecałam sobie, że nie zrobię tego ZNOWU.... Pozostawiam to zagadnienie jako otwarte pytanie i dodam tylko jako puentę, że nie zamierzam walczyć z naturą. Opór wobec niej jest bezcelowy.
Etykiety:
chippy look,
decouapege,
decoupage,
imię,
marynarski styl. pokój dziecięcy,
minimoda,
pokój dziecięcy,
schabby chic,
wieszak,
wieszaki
piątek, 12 stycznia 2018
DIY: kuchenny zwierzyniec do przechowywania
Takie zabawy to ja lubię. DIY ekspresowe, przyjemne i bardzo praktyczne. To cechy, które cenię sobie w moich przemianach najbardziej. Wyjątkowo jednak lubię praktyczność. Ograniczona ilość miejsca do przechowywania i jednocześnie za mało przestrzeni na "ozdobniki" zmusza do łączenia ze sobą wielu różnych cech w przedmiotach codziennego użytku. Bywa tak, że na przedmioty jedynie miłe dla oka absolutnie nie ma miejsca. Tak jest w moim przypadku, więc kombinuję jak mogę, żeby łączyć przyjemne z pożytecznym.
Dziś na świeczniku (a może raczej na półce) szybka zamiana zwykłych słoików w....ciekawe słoiki. Prosta sprawa, z którą poradzi sobie każdy.
Najważniejszymi składnikami przepisu są figurki oraz farba. Figurki dowolne- zależy co nam w ręce wpadnie. Ja swoje "pożyczyłam" od syna. Trafiło na 2 indyczki, słonia, krowę i hipopotama. Jeśli chodzi o farbę, najlepsza będzie w sprayu. Po uprzednim przyklejeniu figurek do pokrywek mocnym klejem przystępujemy do pokrycia ich farbą. Ilość warstw zależy od farby i kształtu figurek. w moim przypadku to 3 warstwy.
I gotowe.
środa, 27 grudnia 2017
Już tęsknię do kolejnych Świąt
Święta, święta i po.... Zawsze ciężko jest mi się otrząsnąć z magicznego świątecznego pyłu. Tyle przygotowań, zaangażowania, sprzątania i gotowania, a wszystko tak szybko mija. Niestety trzeba wrócić do rzeczywistości. Pora dojeść świąteczne dania, wstać z kanapy, przestać już oglądać Kevina i wracać do pracy. Szczęśliwi i ci co bardziej zaradni załatwili sobie kilka dni wolnego i do pracy wracają po Nowym Roku. Ja na szczęście urlop mam trochę dłuższy, ale macierzyński prawdziwym eldorado bym nie nazwała. Mimo to i tak jest fajnie mieć w perspektywie pracę dla mojego własnego kilkumiesięcznego "szefa".
Aktualnie nadrabiam zaległości i staram się pokazać wszystko to, co powstało jeszcze w wakacje. Kolej wypadła na zestaw dodatków ślubnych. W sumie kto powiedział, że pora zimowa nie jest dobra, aby wyprawić sobie jakieś wesele.
Aktualnie nadrabiam zaległości i staram się pokazać wszystko to, co powstało jeszcze w wakacje. Kolej wypadła na zestaw dodatków ślubnych. W sumie kto powiedział, że pora zimowa nie jest dobra, aby wyprawić sobie jakieś wesele.
Etykiety:
album,
black&white,
chippy look,
decouapege,
decoupage,
folklor,
harmonijka,
home decor,
imię,
księga gości,
pojemnik,
schabby chic,
scrapbooking,
skrzynka,
ślub,
wedding box,
zamiast kwiatka,
życzenia
wtorek, 12 grudnia 2017
Przegląd albumów 17
Etykiety:
album,
baletki,
baletnica,
groszki,
harmonijka,
imię,
jednorożec,
kokardka,
konik,
metryczka,
pastele,
pióropusz,
scrapbooking,
zamiast kwiatka
poniedziałek, 11 grudnia 2017
Świąteczne przygotowania. Status: loading
Kiedy zaczynacie przygotowania do Świąt? Obiecałam sobie już dawno, że będę robić to powoli przez cały grudzień. Daje mi to dwie korzyści. Pierwsza jest taka, że kiedy robię to stopniowo, to ilość dziennej świątecznej radości jest dawkowana idealnie i w rezultacie gwiazdka trwa dużo dłużej. Druga sprawa jest taka, że jeśli nie podzielę tych przygotować na pewne etapy, to po prostu nie zdążę i je sobie daruję. Przygotowywanie Świąt na ostatnią chwilę grozi zmęczeniem, zniecierpliwieniem i chaotycznym bieganiem po sklepach w Wigilię. A tego bym nie chciała...
W tym roku mam ułatwione zadanie, bo będąc na urlopie macierzyńskim siedzę w domu i się nudzę, więc mogę robić co mi się podoba. W poprzednim zdaniu wystąpiła odrobina ironii, jakby ktoś nie wiedział, ale o tym może innym razem...
Z listy zadań odhaczony został już kalendarz adwentowy, świąteczna mucha dla naszego nieletniego prezesa, lampki i pierniczki.
A Ty? Co już wykreśliłeś ze swojej #checklisty?
Masz już przygotowaną świąteczną stylówkę?
W tym roku mam ułatwione zadanie, bo będąc na urlopie macierzyńskim siedzę w domu i się nudzę, więc mogę robić co mi się podoba. W poprzednim zdaniu wystąpiła odrobina ironii, jakby ktoś nie wiedział, ale o tym może innym razem...
Z listy zadań odhaczony został już kalendarz adwentowy, świąteczna mucha dla naszego nieletniego prezesa, lampki i pierniczki.
A Ty? Co już wykreśliłeś ze swojej #checklisty?
Masz już przygotowaną świąteczną stylówkę?
wtorek, 21 listopada 2017
Efekty wicia gniazda i komfort przy pampersie
O wiciu gniazda pisałam wielokrotnie. Przechodząc to już (i dopiero) drugi raz powiem, że to zjawisko dopada mnie w wyjątkowo silnej postaci. Zaczyna się niewinnie, od planowania wyprawki, a kończy na remoncie. Na szczęście minimalizowanie kosztów i projekty DIY mam w małym palcu, więc przy odrobinie wiary w siebie i pracy rąk realizuję wszystko to, co mi się w głowie urodzi. Obiecałam sobie pozostać przy maksymalnie 4 kolorach i chyba się udało. Eklektyzm i multikolor jest super, ale trzeba do tego naprawdę sporego wyczucia. Ja póki co, wolę bardzie bezpieczne rozwiązania. Małe przestrzenie to prawdziwe wyzwanie dla kreatywności. Wygoda, przyjemność z korzystania i estetyczny wygląd da się pogodzić.
Spędzam tu ostatnio sporo czasu. Pogaduszki, uśmiechy, gaworzenia i bardzo ważne higieniczne "tematy". Jak miło spędzać te chwile w miejscu, które sama od początku do końca sobie wymyśliłam. Wszystko mam pod ręką bez obaw, że czegoś zabraknie.
Dążyłam do tego, aby koszt organizacji kącika malucha był jak najniższy, dlatego część elementów wykonałam, jak zwykle, sama. Organizer na pieluszki, tamborek i łapacz snów to stuprocentowy handmade.
Spędzam tu ostatnio sporo czasu. Pogaduszki, uśmiechy, gaworzenia i bardzo ważne higieniczne "tematy". Jak miło spędzać te chwile w miejscu, które sama od początku do końca sobie wymyśliłam. Wszystko mam pod ręką bez obaw, że czegoś zabraknie.
Dążyłam do tego, aby koszt organizacji kącika malucha był jak najniższy, dlatego część elementów wykonałam, jak zwykle, sama. Organizer na pieluszki, tamborek i łapacz snów to stuprocentowy handmade.
Etykiety:
DIY,
filc,
gwiazdka,
home decor,
łapacz snów,
marynarski styl. pokój dziecięcy,
mieszkanie,
pokój dziecięcy,
ramka,
remont,
ręcznie szyte,
tamborek,
zmiany
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































