środa, 24 lutego 2016

DIY: zrób sobie napis na poduszce, czyli transfer na tkaninie.

           Dziś sposób w jaki, możemy przenieść dowolnie wybrany przez nas napis lub grafikę na materiał. W dodatku tak prosty, że może go zrobić każdy i w każdej chwili.
Zabierałam się do tego strasznie długo.
           Za długo.
           Teraz, jak zobaczyłam, że zajęło mi to dosłownie 10 minut, to wyobrażam sobie ile fajnych możliwość straciłam przez moje ciągłe odwlekanie wszystkiego.
            Istnieje kilka możliwości przenoszenia grafik na tkaninę- są nawet specjalne preparaty i papier transferowy, ale ja postanowiłam zacząć od najprostszego sposobu, który koszt tego DIY zredukuje prawie do zera.
           Jest to możliwe, jeśli mamy w domu drukarkę laserową (to się zdarza) i zmywacz do paznokci (to się bardzo często zdarza). Poniżej kompletna lista rzeczy potrzebnych do wykonania transferu:

- materiał, nad którym będziemy się znęcać, w moim przypadku to poduszka z dresówki,
- wydruk z drukarki laserowej- dobrze, żeby był odwrócony- zwłaszcza, w przypadku napisu;
- taśma klejąca;
- zmywacz do paznokci;
- wacik;
- łyżka
        

   Wydruk docinamy do odpowiedniego kształtu. Dobrze jest zostawić ok 1-2cm niezadrukowanej części papieru, żeby taśma klejąca nie zasłoniła naszej grafiki/napisu. zabezpieczamy też materiał od spodu, np folią lub kartonem.


    Wacik nasączmy zmywaczem do paznokci, ale z umiarem. Lepiej na początek użyć za mało cieczy, niż zepsuć cały efekt. Jeśli dobrze przykleimy papier i nie będzie się ruszał, nie ma obaw o poprawki.
Można przystąpić do najważniejszej czynności, czyli odciśnięcia napisu. Należy to robić zdecydowanie, raz przy razie nasączać papier. Bardziej stemplować, niż mazać. Kartka papieru bardzo szybko stanie się przezroczysta.


        Wtedy, za pomocą tak skomplikowanego narzędzia, jak łyżka możemy jeszcze mocno docisnąć wydruk, żeby mieć pewność, że na pewno wszystko wyszło ok. Zaglądamy do środka, wtedy też możemy zdecydować, czy cały zabieg trzeba powtórzyć.
        Jeśli nie, to odklejamy delikatnie kartkę, a naszym oczom ukazuje się:



       Transfer jest taki powiedziałabym troszkę wintyge'owy, jakby sprany, ale takie było założenie. Biorąc pod uwagę, że to moja pierwsza zabawa tego typu i, że nie robiłam przedtem żadnych prób, wyszło świetnie.
       Z resztą jak zawsze ocenicie sami.
       SuperChłopak powiedział, że jest OK.




2 komentarze:

  1. Sprytny, prosty sposób. Niewiele pracy a efekt świetny. Teraz czas na mnie... Dodatki do pokoju chłopców. Z pewnością wykorzystam Twój sposób.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak to wygląda w praniu? Czy napis się spiera?

    OdpowiedzUsuń