Dzisiejsze wieszaczki kojarzą mi się ze słodkimi aranżacjami niemowlęcych pokoików w czasopismach. Stonowane, pastelowe, w jednej gamie kolorystycznej. Prawie takie same, ale każdy inny. Aż szkoda chować do szafy.
piątek, 6 czerwca 2014
Wieszaki sówki
Moja "fascynacja" sowim motywem powoli się kończy, ale wciąż mam do nich jakiś taki sentyment. Małymi krokami wkraczamy w świat samochodów i ciężarówek, ale największym hitem są motory. Motor nie jest zbyt wdzięcznym motywem do wykonywania (za dużo szczegółów), nie ma w nim też za grosz słodyczy, którą posiadają sówki. Niestety w kwestii dziecięcych fascynacji chyba nie mamy nic do gadania.
Dzisiejsze wieszaczki kojarzą mi się ze słodkimi aranżacjami niemowlęcych pokoików w czasopismach. Stonowane, pastelowe, w jednej gamie kolorystycznej. Prawie takie same, ale każdy inny. Aż szkoda chować do szafy.
Dzisiejsze wieszaczki kojarzą mi się ze słodkimi aranżacjami niemowlęcych pokoików w czasopismach. Stonowane, pastelowe, w jednej gamie kolorystycznej. Prawie takie same, ale każdy inny. Aż szkoda chować do szafy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Prześliczne! I dziękuję za miłe odwiedziny u mnie:)
OdpowiedzUsuń